Nie lubię moich niektórych nawyków i przekonań. Siedzą sobie głęboko a ja kurczowo się ich trzymam. I nie wiedzieć czemu, pomimo tego jak jest mi z nimi źle. To jednocześnie jest mi z nimi dobrze.
"Jakie korzyści daje Ci chorowanie?" Pamiętam gdy zadano mi to pytanie lata temu. Jak bardzo absurdalne ono mi się wydawało. Niedorzeczne. Jak to korzyści? A co jest dobrego w chorowaniu?
Od czego by tu zacząć? Słowa kłębią i kotłują w głowie. Może od początku. Ale co było napierw? Kura czy jajko? To może o negatywach. O tym, jak świat zalewa mrok. Fala mrocznego negatywu. A nam do życia potrzebne jest światło.